Jak już próbowałam wyjaśniać, aby schudnąć, trzeba najpierw uporządkować wszystko w swojej głowie. Trzeba po prostu nauczyć się szacunku i miłości do samego siebie, trzeba skończyć z ciągłą walką z samym sobą, trzeba zawrzeć ze sobą pokój. Wiem coś o tym, sama to przeżywałam, wydając niepotrzebną wojnę zbędnym kilogramom, prowadząc z góry przegraną bitwę z własnym organizmem. Mamy tendencję do narzucania mu ograniczeń, będących w całkowitej sprzeczności z jego naturą. A wówczas, tak jak każda żywa istota, buntuje się i mści, odzyskując z nawiązką to, co odebraliśmy mu siłą.
Jedynym sposobem, by schudnąć, nie prowadząc nieustannej walki, jest chudnąć w zgodzie z samym sobą, szanując własne ciało i własny umysł.

Nie wolno stale myśleć o nadwadze. Wprost przeciwnie, należy postarać się nie zadręczać samego siebie nieustannym myśleniem o nadmiernej tuszy. Dobrze jest spojrzeć na siebie pozytywnie: „Nie będę więcej z sobą walczyć, jestem istotą ludzką, która potrzebuje również przyjemności. Nie będę już siadać do stołu z poczuciem winy. Usiądę, by odczuwać przyjemność, by smakować każde danie bez pośpiechu”.
Musicie nauczyć się akceptować własne ciało i nie karać się systematycznie za to, że jecie. Należy jeść, to naturalna funkcja żywych organizmów, istotna potrzeba życiowa – nie musicie poczuwać się do winy tylko dlatego, że się odżywiacie. Trzeba jedynie nauczyć swój organizm wykorzystywania dostarczanego pożywienia w zgodzie z własnym metabolizmem.