Nie łączcie pewnych pokarmów
Od wielu lat istnieje metoda, której skuteczność potwierdziły tysiące ludzi na całym świecie. Polega ona na jedzeniu oddzielnie posiłków białkowych (mięso, jajka, sery podawane z dodatkiem surowych bądź gotowanych warzyw) i posiłków węglowodanowych (pieczywo, ryż, makaron, ziemniaki podawane również z dodatkiem surowych bądź gotowanych warzyw), a także posiłków, na które składają się wyłącznie owoce.

Poniżej omówię pokrótce podstawowe zasady tej metody.
Jeśli jemy tak, by nie odczuwać głodu, a procesy trawienia i wchłaniania substancji pokarmowych, jak również wydalania odpadów przemiany materii nie są ani spowolnione, ani zahamowane, nie ma żadnego powodu, byśmy tyli. Jeśli jesteśmy za grubi, oznacza to, że odżywiamy się źle lub zbyt obficie. Wystarczy przywrócić równowagę, byśmy zaczęli chudnąć.
Niewłaściwy funkcjonujący układ pokarmowy może być przyczyną otyłości, gdyż uniemożliwia prawidłowe wykorzystanie dostarczanych pokarmów i sprzyja stresowi.
Jak wiadomo, węglowodany są rozkładane przez enzym zawarty w ślinie, natomiast białka ulegają rozkładowi pod wpływem soków wydzielanych w żołądku. A ponieważ soki żołądkowe powstrzymują działanie śliny, niemożliwe jest jednoczesne trawienie protein (białek) i węglowodanów.
Wyobraźmy sobie, co dzieje się, gdy jemy na przykład mięso z ryżem. Mięso dostaje się do żołądka, gdzie zostaje poddane działaniu soków żołądkowych. Ryż miesza się ze śliną, a następnie przechodzi do żołądka, gdzie soki żołądkowe oddziałujące właśnie na mięso blokują działanie śliny i kładą kres trawieniu ryżu, który zaczyna fermentować i powodować powstawanie substancji toksycznych. A zatem posiłek składający się z ryżu i mięsa nie zostanie właściwy wykorzystany przez nasz organizm, co będzie sprzyjało otyłości.


Aby ułatwić proces trawienia, należy starannie przeżuwać potrawy mączne i warzywa.
Owoce, składające się z wody, błonnika i cukru, są trawione dopiero w jelicie cienkim. Jeśli jemy je razem z pokarmami białkowymi lub węglowodanowymi, są zatrzymywane w żołądku, gdzie również podlegają fermentacji. Należy więc jeść je oddzielnie.
Warzywa zielone, zawierające dużo błonnika, witamin i soli mineralnych, są niezbędne dla właściwego trawienia i wchłaniania protein, korzystnie również wpływają na przemianę węglowodanów. W razie ich braku mogą wystąpić poważne niedobory pokarmowe. Dlatego też posiłkom węglowodanowym lub białkowym powinny zawsze towarzyszyć warzywa zielone.
Tłuszcze są neutralne, lecz spowalniają i obciążają niepotrzebnie proces trawienia, dlatego najlepiej spożywać je w minimalnych ilościach.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego nie należy jadać pokarmów węglowodanowych i białkowych w trakcie tego samego posiłku: w żołądku może zmieścić się tylko pewna ograniczona ilość pokarmu. A ponieważ zarówno węglowodany, jak i białka są bardzo treściwe, istnieje duże prawdopodobieństwo, że posiłek składający się z tych elementów będzie ubogi w warzywa. Będzie wówczas wysokokaloryczny, ciężkostrawny i zawierający zbyt mało błonnika, witamin i soli mineralnych. Zostaną zatem połączone wszystkie warunki sprzyjające otyłości.