Nie ma systemu filozoficznego czy religii, które nie opierałyby się na poznaniu samego siebie. Aby pogłębić swoją dojrzałość i osiągnąć tym samym zdolność do schudnięcia, trzeba w pełni uświadomić sobie swoje ciało i umysł. Trzeba je poznać. Poznać ich słabości i silne strony, przyjąć na siebie odpowiedzialność za te wady i zalety, włączyć wiedzę o nich do swojego życia – oto pierwszy krok, jaki należy uczynić na drodze ku lepszej sylwetce.
Nie jest jednak łatwo dokonać takiej samoanalizy, dlatego też radzę wam zrobić tak jak ja i zacząć od czegoś najłatwiejszego: od pozbycia się swych demonów. Jest na to tylko jeden niezwykle skuteczny sposób: własne lustro!
Wybierzcie sobie w domu miejsce, w którym nikt wam nie będzie przeszkadzać, i umieśćcie tam duże lustro. Rozbierzcie się i stańcie przed nim zupełnie nago. Przyjrzyjcie się sobie uważnie, starannie zbadajcie każdy fragment swojego ciała. Ten „spektakl” da początek odzyskiwaniu przez was równowagi, gdyż dzięki niemu oswoicie się z własnym ciałem. Nie odrzucajcie go tuż po pierwszym zerknięciu w lustro. Pamiętajcie, że wyszczuplejecie. Będziecie się sobie podobać. Bardzo szybko odczujecie to zarówno ciałem, jak i umysłem.


Nie zapominajcie: wasz umysł może zdziałać cuda, nigdy jednak w zamęcie. Podświadomość wywiera wpływ nie tylko na funkcjonowanie naszego organizmu, ale też na wszystkie nasze działania. Ujawnia się przede wszystkim poprzez wyobraźnię. To wyobraźnia może zablokować nasze pragnienia, ale to ona również sprawia, że podejmujemy określone działania, niekiedy nawet wbrew swojej woli. Postaram się wyjaśnić to na przykładzie.
Jeśli umieścimy deskę długości 20 m i szerokości 40 cm na wysokości 20 cm nad podłogą, większość z nas przejdzie – lub wręcz przebiegnie – po niej bez żadnego problemu. Jeśli natomiast tę samą deskę przerzucimy między dwoma balkonami na piątym piętrze, niełatwo znajdziemy ochotnika do jej przebiegnięcia. Dlaczego? Lęk przestrzeni, powiecie? No cóż, lęk przestrzeni odpowiada w istocie wyobrażeniu sobie upadku z dużej wysokości. Wyobraźnia wywołuje autosugestię.
Znaczną część swego czasu poświęcamy na taką właśnie nie uświadamianą sobie autosugestię. Musimy nauczyć się świadomej autosugestii dzięki kontrolowanej wyobraźni.
Jeśli jesteście przekonani, że chcecie schudnąć – schudniecie. Wasza wyobraźnia nie jest jednak głupia, potrzebuje właściwie dobranych informacji. Aby przejść przez deskę zawieszoną dwadzieścia centymetrów nad podłogą lub dwadzieścia metrów nad ruchliwą ulicą, trzeba nauczyć się odpowiednio stawiać jedną nogę przed drugą. Trzeba wykształcić swoją wyobraźnię.