Większość ludzi z nadwagą nie objada się. Na ogół jedzą mniej niż ludzie szczupli. Ale niektórzy naprawdę się objadają. Z wielu różnych przyczyn są oni „żarłokami”. Jedzą jeszcze długo po tym, kiedy inni są już syci. Musisz wiedzieć, czy należysz do tej mniejszości ludzi z nadwagą, którzy mają tendencję do objadania się, bo tylko wiedząc możesz starać się temu zaradzić.

Istnieją trzy główne przyczyny objadania się:

1. Zjawisko wygłodzonego objadacza: Jak dowiedzieliśmy się wcześniej, poważną przyczyną objadania się jest „zjawisko wygłodzonego objadacza”, które atakuje po okresie bardzo niskokalorycznej diety. Może się zdarzyć każdemu, nawet ludziom, którzy nigdy nie mieli tendencji do szaleństw, do objadania się z powodów psychologicznych. Sposobem na to jest oczywiście unikanie bardzo niskokalorycznych diet, które powodują zjawisko objadania się, uczucie głodu.

2. Jedzenie jako reakcja na stresy:

Postaw sobie następujące pytania:

  • Czy jedzenie jest twoją zwykłą reakcją na stres?
  • Czy jesz, kiedy w ogóle nie jesteś głodny?
  • Czy podjadasz przez cały dzień?

Jeśli chociaż na jedno z tych pytań, odpowiedziałeś: tak, wówczas ta część artykułu jest przeznaczona dla ciebie. Niektórzy ludzie jedzą pod wpływem stresu. Na depresje, zranione uczucia, złość, smutek, niepokój reagują wycieczką do kuchni. To łatwe do stwierdzenia, ale nieco trudniejsze do wyleczenia. Nie oczekuj, że zgłębimy tu twoją psychikę i przestawimy ją w krótkim czasie. Na razie musisz zrobić plan zwalczania tej tendencji. Załóż sobie, że od czasu do czasu z pewnością zdarzą ci się sytuacje, które cię zirytują, wprawią w zły nastrój, będą po prostu frustrujące — i przygotuj sobie plan postępowania w takim wypadku. Czy jest ktoś, z kim mógłbyś porozmawiać, ktoś, kogo byś mógł odwiedzić? Jeżeli jedzenie cię pociesza, z jakiej jeszcze pociechy mógłbyś skorzystać? Na przykład, czy są jakieś miejsca, fotografie, książki lub ciuszki, które mogłyby cię uspokoić? Poradź sobie ze stresem w inny sposób niż jedzeniem. Na przykład, jeżeli planujesz gdzieś wybrać się z przyjacielem, wybierz takiego, który nie jest pochłonięty jedzeniem, i wybierz miejsce, gdzie nie ma dostępu do jedzenia — spotkajcie się w parku, czy w biurze, zamiast w restauracji. A później, kiedy nadchodzi czas posiłku, zjedz coś ze zdrowej żywności.

Niektórzy ludzie używają swojej nadwagi jako obrony. Masywne ciało może zniechęcać do zbytniej poufałości czy zaczepek. Ogromna większość ludzi z nadwagą nie należy do tej kategorii, ale jeżeli ty należysz, to dobrze byłoby to sobie uświadomić. Czy objadasz się, kiedy się nudzisz? Potrzebujemy wielu rodzajów pożywienia: przyjaciół, ciekawych problemów intelektualnych, aktywności fizycznej, romansu, prowokacji, sukcesu w życiu, odpoczynku, snu. Kiedy czegoś nam brak, wówczas jedzenie staje się namiastką. Czy i w twoim wypadku zajmuje może miejsce czegoś innego? Jeżeli mówisz „Objadam się, ale to smakuje mi tak bardzo”, może warto sprawdzić, co oprócz jedzenia zajmuje ci czas. Jeżeli twoje życie jest nudne, wówczas jedzenie może być jedyną interesującą czynnością. Ważne jest to, co przeszkadza ci w zaangażowaniu się w inne działania, w czynności, z których składa się życie.

3. Potrzeba węglowodanów: Istnieje grupa ludzi, którzy mają zwiększone zapotrzebowanie na węglowodany. Nie ze względu na ich smak potrawy mogą być słodkie lub mączne. Najwyraźniej powodem jest jakiś wpływ węglowodanów na procesy chemiczne w mózgu. Węglowodany pobudzają w mózgu chemiczny związek zwany serotoniną, która pełni istotną rolę w jego funkcjach, np. regulacji snu i nastroju. Większość środków antydepresyjnych powoduje między innymi wzrost poziomu serotoniny w mózgu. Jedna z teorii twierdzi, że zwiększone zapotrzebowanie na węglowodany ma związek z niskim poziomem serotoniny i wynikającą z tego depresją. Ludzie, o których tu mowa, spożywają olbrzymie ilości węglowodanów, ponieważ zauważyli, że to pomaga im czuć się lepiej.

To jest teoria. A teraz zobaczmy, co na to chemia: węglowodany rozkładają się w ciele na cukry, które następnie pobudzają wydzielanie insuliny. Insulina jest hormonem wytwarzanym przez trzustkę. Pomaga on w przenikaniu cukru z krwi do innych komórek ciała. Ale to nie wszystko. Pomaga również aminokwasom, z których składają się proteiny, dotrzeć z krwi do innych komórek ciała. Tak więc po bogatym w węglowodany posiłku insulina dostarcza cukier i aminokwasy z krwi do komórek. A teraz szczególnie interesująca część: podczas usuwania aminokwasów z krwi insulina pozostawia specjalny aminokwas zwany tryptofan. Pozostaje on w tyle, ponieważ jest transportowany przez duże cząstki. Bez innych aminokwasów dookoła niego, tryptofan ma znacznie większe szanse dostania się do mózgu. Toteż tryptofan przepływa do mózgu, gdzie zostaje przemieniony w serotoninę, która wpływa na nasz nastrój i powoduje senność. Wniosek jest taki, że posiłki bogate w węglowodany powodują wzrost serotoniny w mózgu. Pożeracze węglowodanów przeważnie popadająca depresję w zimowe miesiące, kiedy dni są krótkie. Jedzenie pomaga im uregulować procesy chemiczne w mózgu. Nie ma nic złego w wysokowęglowodanowym menu. Jak wiemy, węglowodany sąbardzo ważne. Rzecz w tym, by wybierać produkty bogate w węglowodany złożone, takie jak: ryż, zboża, rośliny strączkowe, warzywa, zamiast słodyczy czy mieszanek cukrowo-tłuszczowych, które na pewno poszerzą nam talię.

Węglowodany pomagają w zaśnięciu poprzez wzrost tryptofanu w mózgu.