Zadajcie sobie następujące pytania:
Ile jem posiłków dziennie?
Ile razy w ciągu dnia coś pojadam, przegryzam, skubię? Czy pamiętam dokładnie i w szczegółach, co zjadłem/zjadłam w ciągu ostatniego dnia?
A jeśli nie, dlaczego tego nie pamiętam?
Co czuję, gdy patrzę na jedzenie?

Następnie zróbcie dokładną listę tego, co zjedliście poprzedniego dnia. Nie zapomnijcie o niczym, przypomnijcie sobie każdą przekąskę, każdy cukierek, każdy herbatnik uchwycony w przelocie i schrupany w pośpiechu.
Gdy lista będzie gotowa, nadejdzie czas, byście przeprowadzili ze sobą szczerą i uczciwą rozmowę o swoim stosunku do jedzenia. Dlaczego jecie, ile razy dziennie jecie, co jecie – zastanówcie się, by wreszcie wiedzieć, w jaki sposób się odżywiacie i dlaczego postępujecie tak a nie inaczej.

Trzy duże posiłki
Nie ma nic złego w jedzeniu trzech głównych posiłków dziennie, musicie jednak przyznać, że niekiedy główne posiłki są zbyt obfite, co sprawia, że tyjecie. Trzy posiłki rozsądnej wielkości dziennie są wystarczające, by się dobrze odżywiać, zwłaszcza jeśli siadamy do nich o właściwej porze.
A zatem pokarmy, których potrzebujecie, powinniście rozłożyć na trzy posiłki w sposób najlepiej odpowiadający waszemu trybowi życia.
Jeśli czas waszego największego wysiłku fizycznego lub umysłowego przypada na przedpołudnie, nie powinniście nigdy rezygnować z pożywnego, treściwego śniadania. Nie wolno ograniczać się do filiżanki kawy pośpiesznie wypitej w trakcie przygotowań do wyjścia do pracy. Śniadanie nie musi wcale być obfite, warto natomiast zadbać, by zawierało wszystkie niezbędne składniki pokarmowe (pamiętajcie zwłaszcza o białkach!).
Wasz rozkład dnia może zadecydować, czy będziecie jeść główny posiłek wczesnym popołudniem, czy wieczorem. Nie ma to znaczenia, pod warunkiem, że dobór i ilość pokarmów pozostaną w granicach rozsądku.

Przekąski
Są momenty w ciągu dnia, między głównymi posiłkami, kiedy macie nieprzepartą chęć na coś do zjedzenia. I zwykle wówczas coś zjadacie. Powinniście wiedzieć, że niewiele jest osób, które utyły jedynie z powodu jedzenia trzech głównych posiłków dziennie, większość z nas stała się gruba za sprawą częstego pogryzania i pochrupywania. Czy zaspokajacie swój głód małym co nieco już w dwie godziny po śniadaniu? Czy aktywnie uczestniczycie w drugim śniadaniu swych dzieci? Czy pogryzacie herbatniki w trakcie pracy? Czy każdej szklance herbaty lub filiżance kawy towarzyszy kilka drobnych ciasteczek? Czy pojadacie, siedząc przed telewizorem albo co gorsza leżąc w łóżku? Czy pozwalacie, by zbyt późny posiłek zamieniał się w tak znienawidzone przez was wałeczki tłuszczu na biodrach?
Bardzo łatwo jest zmienić te przyzwyczajenia, gdy harmonijnie skomponowane posiłki dostarczają organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje. Jeszcze łatwiej z nich zrezygnować, gdy zrozumie się, jak szkodliwe są skutki takich nawyków. Gdy zdecydujecie się na ich zmianę, zacznijcie zmieniać je po kolei, nie wszystkie naraz. Jeśli spróbujecie nie jeść między trzema głównymi posiłkami, wprowadzajcie to stopniowo, a rezultaty będą trwalsze. Dobrym początkiem jest zastąpienie przekąsek w postaci ciastek, czekoladek i cukierków produktami białkowymi lub warzywami i owocami.